niedziela, 4 października 2015

Mara Dyer. Tajemnica | Michelle Hodkin



„Balansowałam na krawędzi koszmaru i pamięci, niezdolna rozstrzygnąć, co jest czym."



________________________________________________


Mara budzi się w szpitalu nie wiedząc gdzie się znajduje oraz dlaczego? Nie pamięta co się stało ostatniego wieczoru. Okazuje się że jej chłopak oraz przyjaciółki zginęli pod gruzami opuszczonego szpitala psychiatrycznego.
Dziewczyna wraz z rodziną przeprowadzają się ku temu by Mara mogła zacząć żyć od nowa oraz żeby odcięła się od demonów przeszłości.

Książce na pewno nie można zarzucić tego, że nie jest klimatyczna. Ponieważ autorka bardzo dobrze oddała tajemniczy klimat. Brakowało mi tylko czegoś takiego po czym z czytelnika zostały by same buty. Nie twierdze przez to co napisałam powyżej, że książka nie była dobra. Bo była, nawet bardzo, trzymał w napięciu oraz zaskakiwała na każdej następnej stronie.

Przejdę do tego co mi się nie podobało. Wątek romantyczny, który miejscami był schematyczny, moim zdanie zbyt szybko się rozwijał. Jestem przyzwyczajona, że bohaterowie są ze sobą razem najwcześniej pod koniec książki, albo w drugim lub trzecim tomie.

„- O Boże, prześladujesz mnie jak zaraza! - warknęłam.
- Kunsztownie wymyślona, koronkowo subtelna i totalnie epicka alegoria dysonansu poznawczego - orzekł. - Cóż, dzięki. To jeden z najbardziej wyszukanych komplementów, jakie usłyszałem.
- Nie odróżniasz dżumy od cholery, Noah.
- Bo dla mnie to jedna cholera.”

Co do bohaterów, nie mogę powiedzieć, że ich nie polubiłam, ale miałam wrażenie, że tak naprawdę nie wyróżniają się  niczym specjalnym z tłumu.
Krótka charakterystyka:
Noah- przystojny, arogancki dupek, mający tajemnice oraz sznur lgnących do niego dziewczyn. Mara dziewczyna z traumatyczną przeszłością, też ma swoją tajemnice.
Oprócz tego pojawiła się obowiązkowa zazdrosna z wrednym charakterem, była Noah - Anna.
Jamie’go polubiłam od razu, może dlatego, że potrafił mnie rozśmieszyć co rzadko się zdarza. Chyba, że tylko ja mam takiego pecha i trafiam na książki gdzie nie ma postaci, którzy potrafią rozśmieszyć albo mam spaczone poczucie humoru.

„Eem… zdaje się, że brat do ciebie macha – powiedział Jamie, przestępując z nogi na nogę. – Chyba że naprowadza samolot do lądowania.”


Jeśli chodzi o zakończenie, to zaskoczyło mnie i to bardzo! 
Książkę czyta się naprawdę szybko, pochłania ona czytelnika i pozwala go wypuścić dopiero po skończeniu jej. Polecam! 
  

Moja ocena:
8/10

________________________________________________

Autor: Michelle Hodkin | Tytuł: „Mara Dyer. Tajemnica" | Oryg. tytuł:  "The Unbecoming of Mara Dyer"
Wydawnictwo: YA! | Stron: 412 | Gatunek: thriller

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz